Kolejne
licencjonowane zagrożenie
:
PRAWO EUROPEJSKIE Unia wymaga potwierdzenia, że domy
nie tracą za dużo ciepła
Certyfikat energetyczny z
długim poślizgiem Polsce grożą kary, jeżeli
nie
wdroży dyrektywy w sprawie certyfikatów
energetycznych budynków. Nic się w
tym kierunku nie
dzieje, a czasu zostało niewiele
Dyrektywa 2002/91/WE w
sprawie charakterystyki energetycznej budynków zacznie
obowiązywać od 4 stycznia 2006 r. W tym samym dniu
powinna wejść w życie
ustawa dostosowująca
polskie przepisy do unijnych. Ministerstwo
Infrastruktury
rozpoczęło prace nad projektem już w 2002 r. W czerwcu
br.
Departament Architektury i Budownictwa przekazał gotowy
projekt do uzgodnień
wewnątrz resortowych. Od tego
czasu nic się z nim nie dzieje. Projektu nie
przekazano
nawet do konsultacji zainteresowanym branżom.
Jakie
obowiązki
Celem dyrektywy jest ograniczenie zużycia
energii w budynkach oraz zachęcenie
do stawiania budynków
energooszczędnych. Dla wielu właścicieli oznacza to
nowe obowiązki.
Projekt ustawy przewidywał, że
będą musieli uzyskiwać świadectwa
energetyczne.
Nie wszyscy jednak, lecz właściciele: nowych budynków
przeznaczonych do sprzedaży, wynajmu lub zmodernizowanych.
Gdy chodzi o
mieszkania, to mają obowiązek się o
nie postarać właściciele, którzy chcą je
sprzedać lub wynająć. Projekt precyzował, że
świadectwo (ważność zachowa przez
10 lat)
będzie m.in. informowało o ociepleniu budynku i szczelności
okien
według dziesięciu klas energooszczędności:
od A do G. Im wyższa klasa, tym
lepszy standard budynku oraz
niższe koszty jego eksploatacji. Klasa
świadectwa
będzie miała, więc wpływ na cenę mieszkania
oraz wysokość opłat za
wynajem.
Mają być
również przeprowadzane kontrole
energochłonności kotłów grzewczych w
budynkach i domach jednorodzinnych oraz klimatyzacji (prawo
budowlane nie
przewiduje takiego obowiązku).
Wydawaniem
świadectw mają się zająć licencjonowani
audytorzy energetyczni,
którym uprawnienia nada
Ministerstwo Infrastruktury. Ich lista będzie ogólnie
dostępna. Koszt świadectwa to kilkaset złotych.
Kontrole będą przeprowadzać
osoby z uprawnieniami
do wykonywania samodzielnych funkcji technicznych w
budownictwie
(o specjalności instalacyjnej).
Za brak świadectwa oraz
za nieprzeprowadzenie kontroli będą grozić grzywny.
Jest jednak furtka Dyrektywa przewiduje, że kontrole oraz
wydawanie świadectw
można odroczyć o trzy lata,
czyli do 4 stycznia 2009 r., Ale tylko, gdy brakuje
specjalistów
w tej dziedzinie. Te trzy lata państwo ma wykorzystać na
ich
wykształcenie.
Z tej możliwości może
skorzystać także Polska, ale musi wcześniej uchwalić
stosowne prawo, przewidujące trzyletni okres przejściowy.
Przepisy unijne
nakazują rządom przedstawienie projektu
ustawy implementującej dyrektywę, co
najmniej trzy
miesiące przed wejściem w życie dyrektywy. Polski rząd
ma, więc
czas do 4 października. Potem projektem muszą
się jeszcze zająć Sejm i Senat
oraz prezydent. Z
każdym dniem maleją, więc szanse na zakończenie
tego procesu
przed 4 stycznia 2006 r.
RENATA KRUPA-DĄBROWSKA
Co
grozi Polsce : Krzysztof Kuik, prawnik brukselskiego biura
kancelarii White & Case
Komisja Europejska z
własnej inicjatywy lub na podstawie skargi zawiadamia
państwo,
które ma opóźnienia w implementacji danej
dyrektywy, o wszczęciu
procedury i prosi o złożenie
wyjaśnień. Następnym krokiem, przewidzianym, ·przez
art. 226 traktatu ustanawiającego Wspólnotę
Europejską, jest
przedstawienie państwu tzw.
uzasadnionej opinii. Kiedy to nie skutkuje,
Komisja może
wystąpić do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości
o
stwierdzenie naruszenia obowiązku implementacji. W razie
niewypełnienia
obowiązku nałożonego przez ETS
może on nałożyć kary finansowe na państwo.
Pierwsza w ten sposób została ukarana Grecja w 2002
r. Ostatnio ETS nałożył
wielomilionowe kary na
Francję, która przez 20 lat nie implementowała
dyrektywy połowowej. Polska nie znalazła się
jeszcze w takiej sytuacji.
Jeżeli dyrektywa przyznaje
obywatelom określone prawa, mogą oni wystąpić
przeciwko swojemu państwu do sądu krajowego o
odszkodowanie. Jeśli nakłada
tylko obowiązki,
odpowiedzialność odszkodowawcza państwa nie wchodzi w
grę.